Wystrzałowy PR

Sztuczne ognie nie tracą na popularności – taki wniosek płynie z liczby pokazów pirotechnicznych organizowanych na różnego rodzaju wydarzeniach, imprezach, uroczystościach i eventach firmowych. Nawet na szczeblu międzynarodowym pokazy...

Sztuczne ognie nie tracą na popularności – taki wniosek płynie z liczby pokazów pirotechnicznych organizowanych na różnego rodzaju wydarzeniach, imprezach, uroczystościach i eventach firmowych. Nawet na szczeblu międzynarodowym pokazy sztucznych ogni są ważnym elementem walki o uwagę gości.

Pokazy pirotechniczne to niewątpliwie show z tradycjami. Wynalezienie sztucznych ogni przypisuje się Chińczykom, którzy już w X wieku opracowali metodę wytwarzania wybuchających petard. Mieszaninę pirotechniczną zamykano w pędach bambusa, które wrzucano do ognia. Efekt świetlny może nie imponował – bardziej istotny był huk towarzyszący eksplozji, który miał odstraszać złe duchy. W ten sposób wykorzystywano bambusowe petardy w trakcie świętowania nowego roku. Jednak już w XV wieku pokazy sztucznych ogni stanowiły tradycyjny element takich uroczystości, jak wesela czy obchody na cześć wojskowych zwycięstw.

Promocja wysokich lotów

Współcześnie pokazy sztucznych ogni to narzędzie marketingowej rywalizacji na szczeblu międzynarodowym. W ciągu ostatniej dekady niemal co roku bite są kolejne rekordy Guinnessa w zakresie organizacji największych pokazów pirotechnicznych. 10 listopada 2012 roku Kuwejt obchodził 50-lecie uchwalenia konstytucji oraz uchwalenia samodzielnego rządu pokazem pirotechnicznym wartym 15 mln dolarów.

W Dubaju 1 stycznia 2014 w ciągu 6 minut liczba odpalonych ładunków przekroczyła 0,5 miliona. Obszar rozbłysków na nocnym niebie rozciągał się na długości 94 kilometrów, a wielkim finałem była salwa fajerwerków imitująca tarczę słoneczną wznoszącą się nad Zatoką Perską. Niektóre z ładunków eksplodowały na pułapie przekraczającym wierzchołek wieżowca Burdż Chalifa. W tym mieście rekord ustanowiono również w 2008 roku pokazem zorganizowanym na otwarcie Hotelu Atlantis.

Co ciekawe, rekord z Dubaju nie przetrwał nawet roku za sprawą dumnych Norwegów, którzy postanowili go pobić, organizując pokaz w 200. rocznicę uchwalenia konstytucji. 29 października tego roku w miasteczku Søgne odpalono ponad 540 tys. ładunków. W kulminacyjnym momencie fajerwerki utworzyły na niebie norweską flagę, która – zdaniem organizatorów – przekraczała rozmiarem boisko piłkarskie. Ten rekord jednak również nie jest już aktualny, ponieważ 1 stycznia 2016 roku na stadionie Philippine Arena w ciągu godziny w ulewnym deszczu wystrzelono w niebo niemal 811 tys. petard. Biorąc pod uwagę zaciętą rywalizację poszczególnych miast na świecie, można się spodziewać, że i ten rekord zostanie pobity w nadchodzącą noc sylwestrową.

Pokaz na zamówienie

Wspaniałą pirotechnikę możemy jednak podziwiać również w naszym kraju. Mowa o takich imprezach, jak Międzynarodowe Pokazy Pirotechniczne czy Międzynarodowy Festiwal Sztucznych Ogni Pyromagic. Tego typu wydarzenia, oprócz gwarantowania fantastycznych widowisk, stanowią doskonałą promocję pirotechniki. W Polsce rozwija się ona z roku na rok, a producenci mają w swoim asortymencie szeroką gamę produktów: baterie, petardy, bomby, fontanny, rzymskie ognie. Jak oceniają specjaliści z firmy Tropic, wykorzystaniem sztucznych ogni interesuje się zarówno coraz więcej klientów biznesowych, jak i indywidulanych.

Pokazy sztucznych ogni podnoszą rangę imprezy, niezależnie od tego, czy mówimy o gali biznesowej, bankiecie, uroczystych obchodach czy jubileuszu. Odpowiednio zaaranżowany pokaz uświetni widowisko, wpływając na atrakcyjność wydarzenia.

Kategorie
E-PR
Brak komentarzy

Zostaw komenarz

*

*

Podobne wpisy